czwartek, 9 maja 2013

Panicz Jaś...

... postanowił że pokaże jak się urządza działkę, pomachał łopatką jak w piaskownicy i rach-ciach wyrównał teren pod parking ;)

Najpierw było niwelowanie gruntu pod 'rondo' wokół brzozy. I wywożenie ziemi w głąb działki.


Potem rozplantowanie ziemi na dole działki. W sumie zyskała na dole jakieś 20cm. 
 
Utworzył się naturalny "murek" który teraz musi zostać wsparty prawdziwym murkiem, bo ma około 1,2 w najwyższym miejscu i piach wkrótce zacznie się osuwać....

 I nowe "rondo" do zakręcania samochodami.



Jest tyle miejsca teraz na parkowanie.



Teraz nie wiem kompletnie jak zaplanować ścieżki "w górę" pomiędzy parkingiem a domem.....




10 komentarzy:

  1. wiesz co, w pierwszym momencie to tak patrzę, patrzę i się zastanawiam... matkoooo, gdzie to jest???? A teraz już się odnalazłam :)) No to masz trochę tego podjazdu...Super ... jak do Caringtonów :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe Caringtonowie wymiękają :D Przy nas to cieniasy ;)

      Usuń
  2. Matko!! Ile ty masz tam hektarów że domu nawet nie widać... tylko pozazdrościć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eetam... zaledwie 2 ary.... A roboty i tak nie do przerobienia...

      Usuń
  3. Ania, ale czadersko teraz!!!! zazdraszczam "skarpy" - zawsze chciałam mieć coś takiego w ogrodzie:)))

    co do ścieżki - ja bym spróbowała w najniższym miejscu, żeby dużo kopania przez skarpę nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz moja Droga to ja mam Skarpiszcze ;)
      Wymyślimy coś z Mamą i resztą rodziny która mnie nawiedzi w ten weekend :D

      Usuń
  4. Ania, wg ostatniego zdjęcia to ja bym poszła od lasu równolegle do płotu (skarpę omijamy po prawej ręce) i potem delikatne zawiniecie w stronę domu miedzy tymi dwoma iglastymi widocznym i na ostatnim zdjęciu po lewej stronie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę to wyobrazić sobie i przemyśleć :)

      Usuń
  5. Zapachniało mi lasem i urlopem, ale jeszcze trochę muszę poczekać.
    Jeśli o ścieżkę chodzi - to może nie planować, tylko zobaczyć jak zostanie wydeptana. U mnie na działce tak niestety było, dróżki zaplanowane, a chodziło się tak jak było wygodnie. Serdecznie pozdrawiam. Jola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu zgadzam się z Tobą :) Już 4 lata depczemy :D Czas wreszcie nadać im wymiar formalny i utwardzić :)

      Usuń